"Nie jest winna Republika". Europoseł o śpiewach przed TK
Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm na sędziego TK, stwierdziła w ubiegłym tygodniu zawieszenie w czynnościach służbowych prezesa i wiceprezesa Trybunału – Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego – i ogłosiła się sędzią kierującą TK. Warto zaznaczyć, że sędzia nie złożyła ślubowania w obecności prezydenta.
We wtorek w Trybunale Konstytucyjnym odbyło się zgromadzenie ośmiu sędziów wybranych w tej kadencji Sejmu, podczas którego przyjęto budżet TK oraz przeprowadzono losowanie sędziów do postępowań dyscyplinarnych wobec Święczkowskiego i Sochańskiego. Aby przegłosować wnioski, Korwin-Piotrowska obniżyła wymagane kworum z 10 do 8.
Buda: Politycy powinni wiedzieć, co służy, a co szkodzi sprawie
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego trwają protesty przeciwko działaniom rządzących. W środę poseł PiS Michał Wójcik wystąpił przed zgromadzonymi i zaśpiewał... "Jak minął dzień?" z repertuaru Krzysztofa Krawczyka. Towarzyszył mu dziennikarz Telewizji Republika Miłosz Kłeczek.
Występ spotkał się z krytyką ze strony prawicowych komentatorów. Na uwagi zareagował europoseł Rozwoju Plus Waldemar Buda.
"Nie, nie jest winna Republika, ona ma inne cele niż politycy, ona zabiega o widza, to biznes, normalna sprawa. A politycy powinni wiedzieć co politycznie służy a co szkodzi sprawie" – napisał deputowany do Parlamentu Europejskiego. "Dla Polski" – dodał.
Żurek o śpiewie Wójcika: Uśmiałem się. Zaprosiłbym posła na występy do Sejmu
Występ skomentował w czwartek, w rozmowie z dziennikarzami na korytarzach Sejmu, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który przyznał, że woli taką formę protestu.
– Widziałem te fragmenty. Uśmiałem się. Jak tak ma wyglądać zamach stanu i śpiewający poseł Wójcik, to uważam, że to droga w dobrym kierunku. Zdecydowanie wolę taki rodzaj protestów niż to, co dzieje się we Francji i w innych krajach, gdzie mamy gaz i podpalanie samochodów. Więc myślę, że ten głos, który mi przypomina Krzysztofa Krawczyka, bardzo łagodzi obyczaje – powiedział prokurator generalny.
– Zaprosiłbym też posła, żeby może tu, w Sejmie, robił takie występy. Wtedy posłowie na pewno byliby na sali sejmowej mniej krwiożerczy, a bardziej łagodni – dodał.